Zdjęcia z badań tajemniczego zapadliska na półwyspie Jamal

 

Załoga helikoptera lecącego nad Półwyspem Jamalskim (północna Syberia) dostrzegła ogromną dziurę w ziemi. Otwór ma średnicę około 80 metrów, jego głębokość nie jest znana.  Nie wiadomo również, jakie jest jego pochodzenie, choć pojawiło się już kilka teorii.

 

 

Najprawdopodobniej można odrzucić te, które mówią o uderzeniu meteorytu czy innego o obiektu lecącego z kosmosu. Więcej sensu wydają się mieć teorie wskazujące na geologiczne pochodzenie dziury. Rozrzucona wokół otworu ziemia wskazuje, że coś ją wypchnęło od środka. Jamał jest obszarem, w którym znajdują się liczne złoża gazu ziemnego. Jego duże „bańki” pozostają uwięzione pod ziemią przez wieczną zmarzlinę. Jednak zachodzące w ostatnich dziesięcioleciach zmiany klimatyczne silnie wpływają zwłaszcza na te obszary, w których było dotąd najchłodniej. Wielokrotnie obserwowano już topnienie stale dotąd zamarzniętego gruntu.

 

 

Rozpuszczenie wiecznej (przynajmniej z nazwy) zmarzliny mogło wywołać gwałtowne uwolnienie gazu, być może także jego wybuch. Obserwatorzy wskazywali, że pociemniała ziemia wokół otworu robi wrażenie nadpalonej.

Innym możliwym wyjaśnieniem jest zapadnięcie się ziemi na skutek działania wód podziemnych. Wczoraj w okolice otworu przybyli naukowcy – pozostaje nam czekać na ich wnioski.

A przy okazji warto wiedzieć, że Jamał znaczy w miejscowym języku „koniec ziemi”.

 


1416043692_2

 

Lej znajduje się u ujścia rzeki Jenisej w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym. Dziura w ziemi ma średnicę około 4 metrów, a wokół niej, w promieniu 900 metrów, porozrzucane są fragmenty gruntu.

 

 

Wstępne szacunki wskazują, że znajdujący się tam gigantyczny lej może mieć nawet 100 metrów głębokości.

 

 

 

Źródło: englishrussia.com