Jakimi kierowcami są Polacy?

kierowca-zrodlo-pixabay-com

Na początku lat 90. urzędnicy amerykańskiego Departamentu Stanu przed objęciem placówki dyplomatycznej w Polsce przechodzili specjalne szkolenie, które miało przygotować ich do pracy w kraju nad Wisłą. Dowiadywali się z niego, że polscy kierowcy to furiaci, a po zmroku lepiej nie siadać za kółkiem. Czy coś się zmieniło po upływie prawie 30 lat?

 

 

Badania przeprowadzone przez Instytut Transportu Samochodowego z okazji tegorocznego Dnia grzeczności za kierownicą nie pozostawiają złudzeń – jest lepiej, ale do ideału wciąż daleko. Ponad 80 proc. ankietowanych kierowców stwierdziło bowiem, że przynajmniej raz w tygodniu jest świadkami agresji na drodze. Co ciekawe, chociaż tak duży odsetek użytkowników pojazdów mechanicznych często styka się z obelgami, wyprzedzaniem „na trzeciego”, zajeżdżaniem drogi, czy też nadużywaniem klaksonu, to tylko 30 proc. z nich przyznaje się do tego, że im samym zdarza się tak postępować.

Polski kierowca ma temperament południowca

Z ankiety przeprowadzonej przez TNS Polska we wrześniu 2016 roku wynika, że za najbardziej irytujący polskich kierowców przejaw agresji na drodze uchodzi wspomniany manewr wyprzedzania „na trzeciego” – wskazało go 45 proc. respondentów. Na drugiej pozycji uplasowało się szeroko rozumiane cwaniactwo za kierownicą. Takiej odpowiedzi udzieliło 40 proc. badanych. Czym się ono przejawia? Za modelowy przykład może służyć objeżdżanie samochodów stojących w korku. Ponad 30 proc. uczestników badania za najbardziej denerwujące zachowanie innych kierowców uznało brawurową jazdę. Zbyt późne włączanie kierunkowskazu przed rozpoczęciem manewru skrętu irytuje 1/4 respondentów. Oprócz jazdy z nadmierną prędkością na nerwy kierowcom działa też jazda zbyt wolna (18 proc. odpowiedzi). W ankiecie oberwało się też kierowcom młodym i niedoświadczonym, takim, którzy w czasie jazdy rozmawiają przez komórkę, ale także m.in. pieszym chodzącym po zmroku bez odblasków na ubraniach oraz rowerzystom poruszającym się nieoświetlonymi jednośladami. Wyniki badania TNS Polska pozwalają więc wyciągnąć wniosek, że użytkownikom dróg nad Wisłą o wiele bliżej do kierowców włoskich, znanych z temperamentnej jazdy, aniżeli do skoncentrowanych i trzymających się przepisów mieszkańców Europy Północnej. Oczywiście polscy kierowcy narzekają nie tylko na innych uczestników ruchu, ale także na stan infrastruktury drogowej w kraju.

kierowca-zrodlo-pixabay-com

Kierowca znad Wisły najgorszy w Europie?

Z jednej strony polscy kierowcy podkreślają, że agresja na drodze to dla nich codzienność, ale twierdzą, że sami raczej nie dopuszczają się takich zachowań. W badaniu IPSOS sprzed dwóch lat, przeprowadzonym w dziesięciu krajach Europy, aż 99 proc. polskich kierowców przypisało sobie przynajmniej jedną cechę pozytywną, a 68 proc. określiło się mianem uważnych i spokojnych. A mimo to całościowo Polacy ocenili się najgorzej ze wszystkich badanych przez IPSOS narodów – średnia ocena wynosiła 7,7/10, a kierowcy z naszego kraju przyznali sobie notę 7,2/10. Jeśli spojrzeć na to, jak użytkowników dróg oceniały pozostałe nacje biorące w badaniu, znów potwierdzi się opinia, że polskiemu kierowcy najbliższej do Włochów i Greków – razem z nimi uchodzimy za najbardziej nieodpowiedzialnych za kierownicą. Z kolei za wzorowych kierowców uznano Szwedów. Trzeba jednak pamiętać o tym, że stereotyp o Polaku, który szarżuje podczas jazdy, bo pewnie jest pijany, powoli, ale jednak, odchodzi w przeszłość. Polscy kierowcy są nisko oceniani przez Europejczyków, którzy po prostu wciąż stosunkowo rzadko mają okazję sporo jeździć po naszych drogach i przekonać się, jak jest naprawdę. Okazuje się bowiem, że poziomem wyszkolenia rodzimi kierowcy nie ustępują średniej na Starym Kontynencie, zaś pod względem liczby ofiar wypadków, do których doszło na skutek jazdy po alkoholu, nasz kraj znajduje się na końcu europejskiej listy.

Jest bezpieczniej, ale wciąż niebezpiecznie, dlatego lepiej wykupić dodatkowe ubezpieczenie

Stan polskich dróg z roku na rok ulega poprawie, a wśród rodzimych kierowców rośnie świadomość dotycząca zagrożeń czyhających w trakcie jazdy. Chociaż jest na pewno bezpieczniej, niż miało to miejsce przed dwudziestoma laty, to jednak wciąż trudno określić polskie drogi mianem wolnych od wypadków i kolizji. Jak podaje Komenda Główna Policji, w 2016 roku doszło do ponad 33,6 tys. zdarzeń drogowych, w których śmierć poniosły 3026 osób, a ponad 40 tys. zostało rannych. (dane: Wypadki drogowe w Polsce 2016, Komenda Główna Policji). Za sporą część wypadków odpowiadają nadmierna prędkość, nieprawidłowe zachowanie wobec pieszego, nie udzielenie pierwszeństwa przejazdu czy brak odpowiedniej odległości między pojazdami. Dlatego tak ważne jest w codziennym uczestniczeniu w ruchu drogowym dbać o bezpieczeństwo m.in. poprzez dostosowanie prędkości do warunków, nie wyprzedzanie na trzeciego czy ostrożność przed przejściami dla pieszych. O wypadek jednak nietrudno, dlatego dobrze jest rozszerzyć obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne czyli OC (odpowiedzialność cywilna) także o polisę Autocasco i Assistance drogowy. Warto również mieć ubezpieczenie NNW (od następstw nieszczęśliwych wypadków), bo – jak mawia stare powiedzenie – człowiek przezorny to człowiek ubezpieczony. Kierowców dotyczy to szczególnie mocno. Aby mieć pewność na drodze podczas jazdy samochodem warto mieć ubezpieczenie OC / AC. Ofertą godną zaufania jest https://www.uniqa.pl/ubezpieczenia-dla-ciebie/ubezpieczenie-komunikacyjne.

Leave a Comment